Herbata / Drew Taylor / unsplash Opublikowano: 11:25 Herbata jest w każdym polskim domu. Okazuje się jednak, że nie wiemy o niej wszystkiego. Sylwia Panek, znana w mediach społecznościowych jako „Mama Chemik”, postanowiła to zmienić. „Niektóre z torebek do herbat zrobione są z tworzyw sztucznych, które nie dość, że zanieczyszczają naszą planetę, to jeszcze w trakcie zaparzania uwalniają do naszego gorącego napoju mikroplastik i inne substancje” – tłumaczy specjalistka. Sylwia Panek, czyli Mama ChemikHerbata – ciekawostkiHerbata – jaką wybrać? Sylwia Panek, czyli Mama Chemik Sylwia Panek jest chemiczką. Jak sama o sobie mówi: „uczę chemii, ale nie takiej szkolnej, tylko tej życiowej. Tego, co wszyscy powinniśmy wiedzieć, bo chemia jest wszędzie wokół nas…”. Ekspertka prowadzi w sieci swojego bloga i jest aktywna w mediach społecznościowych. Jej konto na Instagramie obserwuje ponad 11 tys. osób, a każdy post w ciekawy sposób nawiązuje do ważnych z perspektywy każdej z nas tematów. Tym razem chemiczka postanowiła napisać o herbacie. Herbata – ciekawostki Specjalistka podzieliła się ze swoimi obserwującymi kilkoma ciekawostkami dotyczącymi najstarszego napoju na świecie. Niektóre z nich zaskakują! „Mikroplastik w herbacie? Niektóre z torebek do herbat zrobione są z tworzyw sztucznych, które nie dość, że zanieczyszczają naszą planetę, to jeszcze w trakcie zaparzania uwalniają do naszego gorącego napoju mikroplastik i inne substancje. Dodawanie cytryny do herbaty, w której pływają liście lub torebka z liśćmi, może powodować, że obecne w liściach aluminium przedostanie się do naszej herbaty, a po wypiciu może odkładać się w naszym organizmie. Tanie kubki lub zaparzacze, które zwykle sprowadzane są z Chin, mogą zawierać niebezpieczne substancje. Uważajcie na tanią zawierającą ołów porcelanę, bambusowe kubki termiczne klejone żywicami formaldehydowymi oraz kolorowe, zabawne zaparzacze wykonane z nieznanych tworzyw. Cytrusy pryskane są fungicydami oraz pokrywane woskami, więc jeśli lubicie dodawać ich plasterki do napojów, obierajcie je ze skórki lub wybierajcie ekologiczne. Niektóre torebki herbaty można podzielić na dwa opakowania ( torebki herbat Lipton). Koniecznie wykorzystajcie ten trick, jeśli wolicie słabszą herbatę. Dzięki temu będziecie mieli dwa razy tyle torebek” – pisze Mama Chemik. Wyświetl ten post na Instagramie. ☕️ Mikroplastik w herbacie? Niektóre z torebek do herbat zrobione są z tworzyw sztucznych, które nie dość, że zanieczyszczają naszą planetę to jeszcze w trakcie zaparzania uwalniają do naszego gorącego napoju mikroplastik i inne substancje. ☕️Dodawanie cytryny do herbaty, w której pływają liście lub torebka z liśćmi może powodować, że obecne w liściach aluminium przedostanie się do naszej herbaty, a po wypiciu może odkłądać się w naszym organiźmie. ☕️ Tanie kubki lub zaparzacze, które zwykle sprowadzane są z Chin mogą zawierać niebezpieczne substancje. Uważajcie na tanią zawierającą ołów porcelanę, bambusowe kubki termiczne klejone żywicami formaldehydowymi oraz kolorowe, zabawne zaparzacze wykonane z nieznanych tworzyw. ☕️ Cytrusy pryskane są fungicydami oraz pokrywane woskami, więc jeśli lubicie dodawać ich plasterki do napojów obierajcie je ze skórki lub wybierajcie ekologiczne. ☕️ Niektóre torebki herbaty można podzielić na dwa opakowania ( torebki herbat Lipton). Koniecznie wykorzystajcie ten trick eśli wolicie słabszą herbatę. Dzięki temu będziecie mieli dwa razy tyle torebek. Jeśli zaskoczyły Was podane przeze mnie informacje udostępnijcie proszę to zdjęcie dalej! ? Niech dotrze do jak największej ilości osób. Razem możemy zrobić wiele. Zwiększajmy świadomość innych, dzięki temu większa ilość osób kupuje lepszej jakości produkty przez co stają się one łatwiej dostępne. Nie możemy jęczeć i pytać „jak żyć”. Musimy coś zrobić! Pamiętajcie, żeby mnie oznaczać jeśli udostępniacie poje posty w relacjach. Wtedy je widzę i mogę Wam się odwdzięczyć 😉 ______________________ #herbata #teatime #czasnaherbatę #dobraherbata #herbataekspresowa #herbatazimowa #herbatazcytryną #kubekherbaty #cupoftea #cupofteatime #teaandseasons #cytryna #cytryny #plasterekcytryny #gorącaherbata #herbatka #lipton #mikroplastik #ekomama #ekorodzina #wiemcopiję #wiemcojem #zdrowie #dbamozdrowie #zdrowarodzina #zdrowo #czystamicha Post udostępniony przez Sylwia Panek (@ Lut 6, 2020 o 10:30 PST W przestrzeni zakupowej HelloZdrowie znajdziesz produkty polecane przez naszą redakcję: Odporność, Good Aging, Energia, Trawienie, Beauty Wimin Zestaw z lepszym metabolizmem, 30 saszetek 139,00 zł Trawienie WIMIN Lepszy metabolizm, 30 kaps. 79,00 zł Trawienie, Verdin Verdin Fix, Kompozycja 6 ziół z zieloną herbatą, 2 x 20 saszetek 15,90 zł Herbata – jaką wybrać? To jednak nie wszystkie ciekawostki dotyczące herbaty. Z komentarzy pod postem możemy dowiedzieć się np., że przed wrzuceniem cytryny do herbaty, warto z niej wyciągnąć torebkę. Wtedy nasz napój nie będzie zawierał cytrynianu. Warto także wiedzieć, by zużytych torebek po herbacie nie wyrzucać na kompostownik. Zawarty w nim dodatek tworzyw sztucznych nie jest biodegradowalny. Jaką herbatę wybierać? Nikogo nie zdziwi fakt, jeśli odpowiemy – liściastą. W 96 proc. herbat w torebkach znajduje się mikroplastik. Z badań naukowców z McGill University w Montrealu wynika, że do produkcji zdecydowanej większości herbat w torebkach używa się uszczelniającego i nadającego kształt polipropylenu, który uwalnia około 11,6 miliarda mikroplastiku i 3,1 miliarda nanoplastiku do jednego kubka herbaty. To bardzo zła informacja. Oczyszczalnie ścieków nie są bowiem w stanie wyłapywać tak małych zanieczyszczeń. Mikroplastik trafia więc do rzek, a stamtąd do mórz i oceanów. Zobacz także Magdalena Bury Z wykształcenia - dziennikarka, pedagożka i ekspertka ds. żywienia. Zobacz profil Podoba Ci się ten artykuł? Powiązane tematy: Polecamy Zainteresują cię również: Najpopularniejsze
Naukowcy pokazali, że z plastikowych torebek herbaty uwalniają się mikroskopijne kawałki plastiku, które dostają się do naszego organizmu kiedy spożywamy ten napój. Takie drobinki mogą być wielkości 100 nanometrów. Mikroplastik jest obecny prawie wszędzie. W swoich badaniach naukowcy sprawdzili, czy torebki herbaciane z tworzywa sztucznego mogą uwalniać mikroplastik do napoju… Rosnąca obecność mikro- i nanocząsteczek tworzyw sztucznych w środowisku i łańcuchu żywnościowym budzi coraz większe obawy. Przez wiele lat torebki herbaciane były wykonane głównie z papieru, ale ostatnio niektóre firmy stosują zamiast nich plastikowe. Jak wykazały badania jedna taka torebka zawiera miliardy cząstek mikroplastiku. Kanadyjski zespół naukowców odkrył, że zaparzanie plastikowej torebki do herbaty w temperaturze 95° C uwalnia około 11,6 miliarda mikroplastiku i 3,1 miliarda nanoplastików – maleńkich cząstek plastiku o wielkości od 100 nanometrów do 5 milimetrów – do tylko jednej filiżanki. To kilka rzędów wielkości więcej niż inne produkty spożywcze i inne napoje. Czy to dużo? Wyniki badania zostały opublikowane w „Environmental Science & Technology”. „Uważamy, że to dużo w porównaniu z innymi produktami zawierającymi mikroplastik”, mówi Nathalie Tufenkji z McGill University. „Sól kuchenna, która ma stosunkowo wysoką zawartość mikroplastiku, zawiera około 0,005 mikrograma plastiku na gram soli. Filiżanka herbaty zawiera kilka tysięcy razy większą masę plastiku, przy 16 mikrogramach na filiżankę. ” Naukowcy twierdzą, że możliwe skutki zdrowotne spożywania tych cząstek plastiku są obecnie nieznane. Jak przebiegało badanie? Zespół Tufenkji zakupił cztery różne herbaty w torebkach ze sklepów i kawiarni w Montrealu. Torebki rozcięto, usunięto zawartość i wyprano. W kolejnym kroku zanurzono je w wodzie o temperaturze 95° C, a następnie zbadano wodę za pomocą mikroskopów elektronowych i spektroskopii. Zastosowano próbę kontrolną w z wykorzystaniem całych torebek z herbatą, aby sprawdzić, czy to przecięcie powodowało wypłukiwanie mikroplastiku. W celu potwierdzenia, że plastik pochodził z torebek, naukowcy wykorzystali metodę spektroskopii w podczerwieni z transformacją Fouriera (FTIR) oraz rentgenowską spektroskopię fotoelektronów (XPS). W ten sposób potwierdzono, że obecny w wodzie plastik to nylon i poli(tereftalan etylenu), czyli te same materiały, z których wykonano torebki. Podczas gdy mikroplastik coraz częściej znajdują się w wodzie pitnej, Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) twierdzi, że nie ma dowodów na zagrożenie dla zdrowia ludzi. Aby sprawdzić potencjalną toksyczność cząstek uwalnianych przez plastikowe torebki herbaty, zespół badawczy wykorzystał organizmy morskie – Rozwieliki wielkie (Daphnia magna) zostały narażone na zanieczyszczoną wodę. Wnioski dla konsumentóiw „Cząsteczki nie zabiły organizmów, ale spowodowały znaczące efekty behawioralne i wady rozwojowe”, jako komentują autorzy. Informują jednak, że potrzebne są dalsze badania, aby zrozumieć możliwe skutki dla zdrowia ludzi. Wybieraj raczej herbatę sypaną i z torebek papierowych © Anna Bizoń / 123RF W międzyczasie Tufenkji sugeruje, aby unikać plastikowych torebek z herbatą. „Herbatę można kupić w papierowych torebkach lub jako herbata sypaną, co eliminuje potencjalne ryzyko”. W oczekiwaniu na dalsze wyniki badań… Według badania roczne spożycie mikroplastiku może wynosić od 39 000 do 52 000 cząstek w zależności od płci i wieku. Jednak badanie wskazuje, że ostatecznie nie można jeszcze przewidzieć wpływu mikro- i nanoplastików na zdrowie ludzi ze względu na niewielką liczbę badań na ten temat. Źródło: Laura M. Hernandez, Elvis Genbo Xu, Hans C. E. Larsson, Rui Tahara, Vimal B. Maisuria, Nathalie Tufenkji, Plastic Teabags Release Billions of Microparticles and Nanoparticles into Tea, Environmental Science & Technology, 2019. Zapisz się na newsletter! Chcę otrzymywać od na podany przeze mnie adres e-mail informacje (w tym marketingowe i handlowe) dotyczące serwisu, a także innych podmiotów współpracujących z portalem zgodnie z Polityką Prywatności - Małgorzata Wilkowska Magister dietetyki. Dietetyk, edukator i copywriter. Absolwentka WSR w Warszawie oraz UM w Białymstoku. Prowadzi autorską stronę "DietoŚwiat". Udziela wypowiedzi eksperckich. Kontakt mailowy: mwilkowska@ Dla porządku przypomnijmy, że w Polsce mamy obowiązek segregowania śmieci w ramach 5 frakcji, którym odpowiadają przypisane im kolory pojemników: papier – kolor niebieski, metale i plastiki – kolor żółty, szkło – kolor zielony, odpady bio – kolor brązowy, odpady zmieszane – kolor czarny. Zasady te wynikają z Jednolitego zdj. ilustracyjne. Foto: pexels REKLAMA Stosowane przez niektórych producentów plastikowe torebki porcjowanej herbaty kruszą się we wrzątku; w rezultacie wypicie szklanki takiej herbaty to również spożycie miliardów cząsteczek plastiku – poinformowali naukowcy z Montrealu. Do powyższych ustaleń doszedł zespół naukowców z montrealskiego Uniwersytetu McGill, a praca podsumowująca wyniki ich badań ukazała się w środę w piśmie „Environmental Science & Technology”, wydawanym przez Amerykańskie Towarzystwo Chemiczne. REKLAMA Jak wyjaśniała w kanadyjskich mediach profesor Nathalie Tufenkji, jakiś czas temu, gdy rano w kafejce zamówiła herbatę, zauważyła, że torebka z porcją herbaty nie była papierowa, ale z „jedwabistego” plastiku. Uświadomiła sobie wówczas, że kruchy plastik może znaleźć się w herbacie, którą pije i po przyjściu do laboratorium wysłała jedną ze studentek Laurę Hernandez, współautorkę badania, by kupiła kilka rodzajów herbaty od różnych producentów. Choć wielu konsumentów, obawiając się rosnącej obecności plastiku w środowisku i żywności, rezygnuje np. z talerzy czy sztućców jednorazowego użytku, to jednak niektórzy producenci herbaty zastępują papierowe torebki plastikowymi. Montrealscy naukowcy zaczęli w laboratorium parzyć torebki herbaty, żeby sprawdzić, co dzieje się z plastikiem torebki w 95 st. Celsjusza, czyli w tej temperaturze wody, której używać się powinno do parzenia herbaty. Aby uniknąć wątpliwości co do wzajemnego oddziaływania plastiku z herbatą, naukowcy „parzyli” same torebki, z których uprzednio wyjęto liście. „Wykazaliśmy, że zaparzenie jednej torebki herbaty w 95 st. C. powoduje wydzielenie do szklanki wody ok. 11,6 mld mikrocząsteczek plastiku i ok. 3,1 mld nanocząsteczek” – poinformowali naukowcy. Cząsteczki znalezione w zaparzonej herbacie to nylon i tereftalan etylenu, czyli PET, taki z jakiego produkowane są butelki na napoje. „Poziomy zawartości cząsteczek nylonu i PET w wodzie, które pochodziły z materiału torebek, były wielokrotnie wyższe niż poziomy cząsteczek plastiku wcześniej stwierdzanych w żywności” – napisano w artykule. Mikrocząsteczki mają wielkość do stu mikronów (jeden mikron lub mikrometr to jedna tysięczna milimetra), nanocząsteczki mają wielkość od 1 do 100 nanometrów (nanometr to jedna milionowa milimetra). W badaniu na McGill stwierdzono, jak policzyli dziennikarze portalu publicznego radia i telewizji CBC, że w szklance wody znalazło się ok. 16 mikrogramów plastiku, czyli tyle, ile waży np. pyłek kurzu. Na swojej stronie internetowej Uniwersytet McGill podkreśla, że „obecnie zdrowotne skutki spożycia cząsteczek plastiku nie są znane, ale nowe badanie (…) sugeruje, że potrzeba dalszych analiz”. Zespół naukowców nie sprawdzał skutków picia plastiku na ludziach, ale przetestował skutki trafienia takich cząsteczek do organizmu na dafniach – wodnych organizmach standardowo używanych w studiach nad środowiskiem. Dafniom podano różne dozy mikrocząsteczek i nanocząsteczek plastiku, które wydzielały się pod wpływem gorąca z torebek herbaty. „Choć zwierzęta przeżyły, stwierdzono u nich zniekształcenia anatomiczne i anormalne zachowania” – napisano w artykule. Za początki nanotechnologii uważa się referat Richarda Feynmana, wygłoszony przez sławnego fizyka w grudniu 1959 r. „There’s Plenty of Room at the Bottom: An Invitation to Enter a New Field of Physics”. W referacie tym Feynman zastanawiał się nad możliwościami przeprowadzania działań na poziomie atomowym, rozważał w tym kontekście miniaturyzację komputerów. Obecnie nanocząsteczki są stosowane w przemyśle, coraz więcej mikrocząsteczek plastiku znajdowanych jest w żywności. Brakuje jednak badań w sposób definitywny określających toksyczność plastiku w wodzie i żywności dla organizmu ludzkiego. W sierpniu br. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w pierwszej swojej opinii na temat skutków zdrowotnych mikrocząsteczek plastiku w wodzie pitnej wskazała, że ryzyko jest „niskie”, ale też brakuje dokładnych badań na ten temat. Większość drobin plastiku w wodzie ma średnicę większą niż 150 mikrometrów, zatem jest wydalana z ciała, ale „mniejsze cząsteczki mogą przedostać się przez jelita do innych tkanek” – podawała wówczas WHO. Podkreślono jednak, że konieczne są dalsze badania nad skutkami zdrowotnymi dla organizmów żywych. Źródło: PAP REKLAMAHerbata w torebkach wzbudziła kontrowersje. Wszyscy staramy się być bardziej EKO, pozbywając się plastikowych jednorazówek, herbata jednak wprost przeciwnie — torebki od herbaty zawierają plastik! Odkryli to naukowcy z McGill University w Montrealu..